sobota, 29 października 2016

Zoeva- Cocoa Blend


Przechodziłam już przez kilka firm produkujących palety do makijażu, począwszy od tych najtańszych z H&M, przechodząc do Essence, Sleek, MakeUp Revolution, Inglot, a obecnie Zoeva. Najważniejsza jest dla mnie pigmentacja i praca z cieniami. Z czasem zauważyłam niestety smutną regułę, która w innych przypadkach nie zawsze się sprawdza, ale w przypadku cieni jak najbardziej- im wyższa jakość tym wyższa cena. Tak więc, rozpoczęłam poszukiwania palety idealnej w nieco droższych (do 100zł) firmach i padło na Zoevę i Cocoa Blend. Jakie są moje odczucia? Jeżeli jesteście zainteresowani do zapraszam dalej. 





Zacznijmy od informacji ogólnych. Palety Zoeva można bez problemu dostać w Internecie w cenie 89,90zł (mintishop). Produkt zawiera w sobie 10 cieni o różnym wykończeniu- matowym, perłowym i z drobinkami. Paleta ma datę ważności wynoszącą 36 miesięcy i co jest dla mnie niezmiernie ważne- Zoeva nie testuje swoich kosmetyków na zwierzętach. 

Zdecydowałam się na wersję Cocoa Blend, której opakowanie wygląda jak piękna czekolada (wszyscy moi domownicy tak pomyśleli, gdy zobaczyli zamkniętą paletę) i jest wykonane z dobrej jakości tektury zamykanej na magnes. Mam ją już od paru miesięcy i z kartonem nic się nie wydarzyło, złote elementy nie starły się i wygląda cały czas jak nowa. Cienie otrzymujemy jeszcze w dodatkowym, zabezpieczającym kartoniku. Muszę przyznać, że opakowanie mnie całkowicie oczarowało i prezentuje się przepięknie. Zdecydowanie pobiła designem palety z MakeUp Revolution.


Wybrałam wersję Cocoa Blend, która najlepiej sprawdzi się u osób posiadających niebieską tęczówkę lub tak jak w moim przypadku- szarą. Cienie mają zdecydowanie ciepłą tonację, która mocno podbija takie kolory. Jest to jedyna paleta w mojej kolekcji, w której cienie, jasne również, są bardzo mocno napigmentowane i nie znikają na powiecie przy nakładaniu lub rozcieraniu. Bardzo dobrze się ze sobą łączą i utrzymują się cały dzień.

Na szczególne wyróżnienie zasługuje moim zdaniem najjaśniejszy cień- bitter start, który idealnie nadaje się pod łuk brwiowy i na całą powiekę, warm notes- czyli żurawinowo-różowy błyszczący cień, który pięknie podbiją niebieskie oko i bez problemu można go użyć do codziennego makijażu, i subtle blend- brązowy cień, który nakładam na całą powiekę i tak najczęściej prezentuje się mój makijaż.

Jestem całkowicie zachwycona jakością Zoevy i tak jak Wam pokazywałam w jesiennej wishliście- czekam z niecierpliwością na premierę Caramel Melange, choć zastanawiam się również nad Rose Golden.

Koniecznie dajcie znać jakie są Wasze ulubione palety? 


2 komentarze:

  1. Ja mam Naturally Yours i En Taupe. Obie palety są super i do niebieskich oczu również się nadają ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O Naturally Yours również myślałam :)

      Usuń