wtorek, 6 września 2016

SERIAL: Stranger things (sezon 1)


Opis:

Kiedy znika mały chłopiec, jego matka musi stawić czoło przerażającym siłom, żeby go odzyskać.



Recenzja:

Tak, to jedyny opis serialu jaki znajdziemy obecnie w sieci. Krótki, ale zarazem wystarczający by wiedzieć na czym opiera się fabuła serialu. "Stranger things" jest produkcją Netflixu i przez wielu ludzi jest uważany za najlepszy serial tego roku. Sama muszę przyznać, że obejrzałam cały 1 sezon, składający się z 8, 40-50 minutowych odcinków w ciągu trzech dni. Zaznaczę to już na wstępie- uwielbiam ten serial, wciągnął mnie niesamowicie i z niecierpliwością oczekuje teraz drugiego sezonu, który ma wyjść w 2017 roku. Nie jest to taki typowy, amerykański serial o bogatych dziewczynach czy super mądrych przystojniakach. Mamy tutaj opowieść o małym, dość ubogim miasteczku z lat 80. Joe Division, The Clash- to zespoły, których muzykę również odnajdziemy w całym sezonie. Powiedziałabym, że to taka nostalgiczna podróż dla osób, które wychowały się w tamtych latach. Wszystkie szczegóły są bardzo dobrze dopracowane.
Przechodząc do samej fabuły muszę przyznać, że jako serial zaliczany do Sci-Fi, dramatu i horroru (tutaj bym się nie zgodziła) nie jest kiczowaty, jak myślałam, że będzie. Poszczególne wątki, jak i ten główny jest na tyle wyważony i dawkowany, że z napięciem czekałam na finał całego sezonu. "Przerażająca siła" była momentami kiczowata, ale mam takie odczucia bo każdym "potworze" bo po prostu wiem, że one nie istnieją, choć sami bohaterowie też tak z początku myśleli... :) Bohaterowie są normalni, nieprzerysowani i bardzo się z nimi zżyłam. 
Jestem bardzo ciekawa jak serial rozwinie się w kolejnym sezonie i czy dostarczy mi takich samych emocji. Nigdy nie oglądałam produkcji w takim klimacie dlatego jestem zachwycona "Stranger things". Polecam ten serial każdemu kto chcę powrócić do klimatu lat 80 i do tego lubi klimat sci-fiction i fantasy. 




1 komentarz: