niedziela, 21 sierpnia 2016

Maybelline- BROWdrama


Jako posiadaczka nieokrzesanych brwi z całą przyjemnością testuje szereg produktów, która mają za zadanie je ujarzmić. Moje brwi są gęste, długie, szybko rosną i z natury są dość ciemne w porównaniu do mojego koloru włosów. Maskarę z Maybelline kupiłam jakoś marcu tego roku i od tamtego czasu używam jej prawie codziennie.  Możecie ją kupić w każdym Rossmannie za cenę 28,79zł (kupiłam ją wtedy na promocji za jakieś 20zł) i opakowanie mieści 7,6ml. Maskara jest ważna przez 6 miesięcy od otwarcia i muszę przyznać, że początkowo bałam się, że jej nie zużyje jednak przy codziennym używaniu już wiem, że niedługo będzie jej koniec.



Wybrałam wersję dark brown, a w kolekcji Maybelline znajdziemy jeszcze odcień medium brown i transparent. Co mnie zdziwiło po otwarciu maskary to jej szczoteczka. Wąska na początku, zakończona kulką. Muszę przyznać, że taki kształt świetnie się sprawdza do układania brwi. Górną częścią łatwo wymodelować wewnętrzny fragment i systematycznie przesuwać się do zewnętrznej części. Należy jednak pamiętać o wytarciu szczoteczki o opakowanie, bo niestety przy naszej "kulce" zbiera się dużo produktu. BROWdrama ma zapach typowy dla wszystkich maskar- chemiczny, ale nieutrzymujący się na skórze. Kolor dark brown świetnie sprawdzi się dla posiadaczek ciemnych brwi, choć przy ewidentnie czarnych brwiach jednak sięgnęłabym po kolor transparentny. 
Jeżeli chodzi o samo działanie maskary to utrzymuje ona moje brwi w miejscu na jakiś czas- szczególnie wewnętrzne partie i ładnie je rozczesuje, ale niestety nie utrzymuje ich na miejscu kiedy przypadkowo przetrę je dłonią lub kiedy o coś się oprę. Wtedy niestety moje włoski latają we wszystkie strony i mam wrażenie, że potrzebowałabym czegoś jeszcze silniejszego. Jednak dla osób, które nie mają aż takich problemów z ich ujarzmianiem, jak najbardziej mogę polecić BROWdrame. 

Dajcie koniecznie znać jakich produktów używacie do zatrzymania brwi "na miejscu" ? :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz