sobota, 4 czerwca 2016

Letnie zachcianki


Powracam do Was z kolejną porcją książek i kosmetyków, o których gdzieś tam pomiędzy pisaniem swojej pracy na studia marzę. Na liście nie umieściłam brązowej, małej torebki na której poszukiwania idę jutro jak i cieniutkiej letniej sukienki, której nadal brakuje w mojej szafie, a pogoda za oknem daje w kość. Nie znalazły się tu również dwie rzeczy, które normalnie by się tu ukazały, ale z powodu moich ostatnich urodzin (lata lecą do przodu, a duchem nadal stoję w miejscu) leżą już obok mnie. Bardzo lubię tego typu posty, dlatego koniecznie dajcie mi znać o czym wy skrycie marzycie. Takie małe marzenia są jak najbardziej do zrealizowania i ogromnie cieszą :) Nie przedłużając, oto moje letnie zachcianki:





1. Powiem szczerze, że pierwszy raz o książce usłyszałam na blogu u Idalii (KLIK). Ostatnio coraz bardziej interesuje mnie temat naturalnego, zdrowszego, tradycyjnego podejścia do pielęgnacji, jak i do makijażu. Myślę, że ta książka poszerzyła by w jakimś stopniu moją wiedzę na ten temat, dlatego musiała znaleźć się w moich zachciankach. 

2. "Ukryte terapie" jest książką dość kontrowersyjną, ponieważ ujawnia rzeczywistość koncernów farmaceutycznych. Znajdziemy w niej naturalne sposoby walki z niektórymi dolegliwościami, o których niekoniecznie dowiemy się w aptece czy u lekarza. Jako przeciwniczka stosowania antybiotyków i silnych leków z byle powodu jestem jak najbardziej zainteresowana tą pozycją literacką. Zachęciła mnie do niej recenzja Karoliny Baszak dostępna na youtube (KLIK). 

3. Aż smutno mi o tym pisać, ale to ostatnia książka ze świata Dysku (fani fantastyki łączmy się) napisana przez zmarłego w zeszłym roku Terrego Pratchetta. Jestem w posiadaniu wszystkich jego książek. Towarzyszą mi one od czasu gimnazjum i z każdym kolejnym rokiem życia odkrywam nowe szczegóły, nawiązania to naszego, realnego świata, które są gdzieś ukryte pomiędzy stronami. To pozycja obowiązkowa.

4. 5. Uważam, że palety Zoeva to zdecydowanie coś co powinna wypróbować każda kobieta lubiąca i interesująca się makijażem. Naczytałam się tyle pozytywnych opinii, że mam wielką ochotę je wypróbować. W  oko wpadła mi cocoa blend i smoky. Już same opakowania cieszą oko, a cienie wyglądają na zdjęciach w Internecie obłędnie.

6. Jak zobaczycie w kolejnym poście, na urodziny dostałam swoją pierwszą pomadkę z Maca w kolorze klasycznej czerwieni. W swojej głowie od dawna chodzi mi pomadka w kolorze pasującym mi na co dzień, więc na celowniku mam kolor FAUX. 

7. Początkowo nie byłam przekonana do "robienia sobie paznokci", ale ostatnimi czasy nie mogę znieść odprysków na swoich paznokciach, już na drugi dzień od ich pomalowania. Kiedyś miałam wielką "fazę" na lakiery i uwielbiałam często zmieniać kolor, ale teraz nie lubię czynności malowania, a tym bardziej zmywania paznokci. Dlatego coraz częściej myślę o zainwestowaniu w zestaw dla początkujących, startowy, który całkowicie wystarcza do wykonania trwałego manicure. Jedyne o co się boje, to osłabienie mojej naturalnej płytki. Dajcie znać jaka jest kondycja waszych paznokci po stosowaniu hybryd.

8. 9. Tyle się naczytałam na blogach o firmie Vianek i Sylveco, że z wielką chęcią mam nadzieje bliżej się poznać z tymi kosmetykami. Ich składy są w większości naturalne, więc jestem bardzo ciekawa jakby się u mnie sprawdziły. Na pewno je wypróbuje w najbliższym czasie,

Koniecznie dajcie znać co Wam wpadło w oko, lub co macie z przedstawianych przeze mnie zachcianek :)


1 komentarz:

  1. Mam paletkę Zoeva Smoky - świetnie napigmentowane cienie- polecam!

    OdpowiedzUsuń