sobota, 5 marca 2016

Łupy- luty


Kolejny miesiąc już za nami. Nawet nie wiem kiedy to minęło. Ostatnio mam bardzo stresujący okres w swoim życiu i być może dlatego za bardzo rozpieściłam się produktami do ust. Lepsze takie małe uzależnienie, na którym jeszcze panuje (chyba) niż jakieś inne. Większość produktów przybyło mi zaraz na początku miesiąca, więc już je trochę przetestowałam. Tak jak z kolorówki jestem bardzo zadowolona, tak do produktów pielęgnacyjnych mam pewne zastrzeżenia, o których dowiecie się w kolejnych postach. 

Co Wam ciekawego przybyło w lutym?


-Krem-żel do mycia twarzy z Eveline- nigdy nie stosowałam żadnego tego typu produktu do zmywania makijażu, więc kupiłam go z czystej ciekawości
-Peeling drobnoziarnisty z Lirene
-Krem pod oczy z Alterry- mój poprzedni krem już skończyłam, więc postawiłam na coś czego jeszcze nie miałam


-Face illuminator powder z My Secret- mój M. wiedział co mi kupić na poprawę humoru. Sama za każdym razem gdy szłam do Natury, zastawałam pustą półkę.
-Modeling illuminator z Kobo- szukałam czegoś lekkiego pod oczy.
-Insta-dry z Sally Hansem- to już moje piąte opakowanie. Uwielbiam!


Na koniec coś co tygryski lubią najbardziej:
-Come naturally pomadka z Essence- piękny, mauve kolor
-Satin mauve konturówka z Essence- razem z pomadką lub nawet solo wygląda świetnie
-Matte lipstick crayon z GR nr 10- nie mogłam się powstrzymać przed kolejną sztuką
-Perfect line nr 1 z Lovely- szukałam jej dobre dwa tygodnie, wreszcie dorwałam ją w swoje ręce

4 komentarze:

  1. Rozświetlacz z My Secret skradł moje serce <3 Uwielbiam go :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że moje już powolutku też. Wygląda przepięknie na buzi :)

      Usuń
  2. Widzę, że moja recenzja korektora Kobo nie poszła na marne! Bardzo się cieszę i mam nadzieję, że będzie się dobrze sprawował :)) Piękne łupy, na konturówkę Lovely i Essence mam ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to zdecydowanie Twoja zasługa :D Konturówkę z Lovely naprawdę polecam!

      Usuń