sobota, 6 lutego 2016

Obejrzane filmy (2)


"Piętnastoletniej Fay (Sophie Turner) życie wywraca się do góry nogami. U jej ojca Dona (Rhys Ifans) lekarze diagnozują śmiertelną chorobę, a matka Ann (Claire Forlani) zaczyna romansować z nauczycielem sztuk pięknych, Johnem (Jonathan Rhys Meyers). Tymczasem nastolatka otrzymuje główną rolę w produkcji teatralnej, przez co wzbudza zazdrość koleżanki Monicy (Charlotte Vega). Wkrótce potem Fay zaczyna być śledzona przez tajemniczą postać, która wygląda identycznie jak ona."

Zwróciłam na ten film uwagę, głównie ze względu na Sophie Turner, którą miałam okazję oglądać jedynie w "Grze o tron" (przyznać się, kto czeka na kolejny sezon?). Niestety sama fabuła okazała się bardzo oklepana. Widziałam ten wątek (nie chcę Wam zdradzać szczegółów) już w nie jednej produkcji. Thriller taki do obejrzenia na jeden raz i wyrzucenia z głowy. Momentami film może nudzić, ponieważ cały film utrzymany jest w jednym i tym samym klimacie, w którym akcja nie jest bardzo dynamiczna. 


"Rok 1822. Legendarny podróżnik i odkrywca Hugh Glass zostaje brutalnie zaatakowany przed niedźwiedzia i pozostawiony przez towarzyszy na pewną śmierć w niedostępnym terenie. Aby przeżyć, musi zmierzyć się z morderczą zimą i zdradą swego najbliższego przyjaciela (Tom Hardy – ”Mad Max: Na drodze gniewu”), który porzuca go z dala od cywilizacji bez nadziei na ratunek. Dzięki niezwykłej sile woli Glass pokonuje przeciwności losu, by odnaleźć siebie i wymierzyć sprawiedliwość wrogom."

Prawie trzy godziny filmu, nominacje do Oscara, Leonardo DiCaprio w głównej roli- takie filmy trzeba po prostu zobaczyć. Muszę przyznać, że wszystkie filmy, w których mowa o przetrwaniu, o sile człowieka zawsze mnie interesowały, więc i tutaj nie byłam zawiedziona. Uważam, że film jest bardzo dobrze wykonany, a jeżeli DiCaprio nie dostanie za główną rolę Oscara- to już nie wiem co by musiał jeszcze zrobić. Zagrał idealnie. Jedyne co mi się nie podobało to bardzo rozciągnięta końcówka filmu- wszystko mogli skończyć wcześniej, a nie tak rozciągać, jednak podsumowując całość- koniecznie obejrzyjcie.. Naprawdę warto.



Po nieudanej ekspedycji Mark zostaje sam na Marsie. Mimo znikomych zapasów oraz zerwanej łączności z dowództwem mężczyzna stara się przetrwać w trudnych warunkach.

Zdecydowanie w tym poście jest to mój ulubiony film. Kolejna produkcja nominowana do Oscara i świetnie zagrana rola Matt'a Damon'a. Znowu poruszany jest tutaj mój ulubiony wątek czyli- przetrwanie w trudnych warunkach, w warunkach, w których nikt nie dałaby nam szans. Niesamowicie mnie wciągnęła akcja- widziana zarówno z Marsa, jak i z Ziemi. Wielki plus dla filmu za to, że między jakby nie patrzeć walką o życiu jest tu parę scen naprawdę śmiesznych, z zachowanym dobrym stylem- nic nie jest przesadzone. Produkcja tak samo jak "Zjawa" trwa około 3 godzin. Z pewnością polecam Wam ten film, bo nie spodziewałam się, że aż tak wciągnie mnie fabuła. 


"W małym amerykańskim miasteczku znika chłopiec. Górnicy wspólnymi siłami zamierzają wyjaśnić tajemnicze okoliczności zaginięcia nastolatka. "

Jest to dramat taki jaki lubię, to znaczy takie pod czas, którego zastanawiam się co ja bym zrobiła w takiej sytuacji i jak życie potrafi być momentami bardzo ciężkie. Film ukazuje nam jak jedno wydarzenie może wpłynąć na naszą przyszłość, na szereg innych wydarzeń. Jak stojące kostki domino, coś się stanie i za tym idzie mnóstwo konsekwencji. Jeżeli ktoś lubi dramaty to polecam, przy udziale Elizabeth Banks film wypadł dobrze.



"Parodiująca filmy o przygodach superagenta Jamesa Bonda komedia sensacyjna z nominowaną do Oscara Melissą McCarthy ("Druhny", "Gorący towar"). Susan Cooper jest skromnym i niedocenianym analitykiem pracującym dla CIA. Gdy działający w ukryciu agenci zostają zdekonspirowani, Susan musi porzucić wygodne biurko i wkroczyć do akcji. Jej zadaniem jest rozpracować szajkę handlarzy bronią i zapobiec światowemu kryzysowi. Brak doświadczenia nadrabia brawurą i nieszablonowymi metodami działania, które budzą grozę zarówno jej przeciwników, jak i przełożonych."

Ten film to chyba moje największe, pozytywne zdziwienie w ostatnim czasie. Oglądałam ten film w autokarze, wracając do Belgii. Takie okładki odrzucają mnie jak nie wiem co, dlatego zaczęłam go oglądać z nietęgą miną. Zaśmiałam się raz, drugi, piąty i w rezultacie bawiłam się świetnie. Komedia rozbawiła wszystkich w autokarze i jeżeli szukacie czegoś lekkiego i śmiesznego to mogę Wam śmiało polecić "Agentkę". Wiadomo, że treść filmu nie należy do najmądrzejszych, jednak jest to dobry film na tak zwane "odmużdżenie".


Jakie filmy ostatnio widzieliście?

8 komentarzy:

  1. Bardzo lubię Marsjanina :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię Marsjanina :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie najlepszy film jaki ostatnio widziałam :)

      Usuń
  3. Jestem u Ciebie pierwszy raz, ale muszę powiedzieć, że Twoja nazwa bloga rozwaliła mnie na łopatki - mistrzostwo :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Marsjanina mam zamiar niedługo obejrzeć. Namawiam też Męża, żebyśmy poszli na Zjawę do kina, ale trochę marudzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zjawa jest na mojej ścisłej liście do obejrzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Na zjawę chcę iść w ten weekend :) Ogólnie to widziałam już trochę niepochlebnych opinii, coś w stylu, że film jest obrzydliwy, a Leo stać na lepsze role... Cóż, jak na razie za te wszystkie role Oscara nie dostał, ta moim zdaniem jest inna od pozostałych, więc trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń